79-letnia zakonnica została skazana na rok więzienia za seksualne molestowanie dwóch nastoletnich uczniów szkoły, w której była dyrektorką. Molestowanie miało miejsce 40 lat temu. Informację podała agencja Associated Press.
Mimo, że ofiary zakonnicy mają dziś po 55 lat, wspomnienia o tamtych wydarzeniach są nadal żywe. Mężczyźni przez wiele lat walczyli o ukaranie swojej oprawczyni.
Siostra Norma Giannini przez cztery dekady unikała kary, nie stawiając się w sądzie i powołując na fakt, że jest osobą duchowną. Ostatecznie jednak sprawiedliwości stało się za dość i zakonnica została skazana na rok pozbawienia wolności, w zawieszeniu na 10 lat pod opieką kuratora. Zważywszy, że kobieta ma w tej chwili 79 lat, może nie dożyć końca wyroku.
James St. Patrick i Gerald Kobs, którzy mieli wówczas 15 lat są niezadowoleni z wyroku przeciwko zakonnicy. -Kiedy zaczniemy naprawdę karać kobiety, które dopuszczają się takich czynów? - cytuje słowa Patricka Associated Press. Prokurator domagał się kary ośmiu lat pozbawienia wolności dla zakonnicy.
Gerald Kobs płakał, opowiadając jak ogromną krzywdę wyrządziła mu siostra Giannini. Przez wiele lat zmagał się z depresją, miał też kilka prób samobójczych. Gianini wielokrotnie wykorzystywała chłopców, uprawiając z nimi seks. Zakonnica w latach sześćdziesiątych uczyła ósmoklasistów i była dyrektorką szkoły.
Jak podaje Associated Press, Patrick i Kobs nie są jedynymi ofiarami kobiety. Podczas procesu zakonnica przyznała się do wykorzystania co najmniej czterech innych chłopców. Trzech uczyło się w tej samej szkole co Patrick i Kobs. Pierwszego chłopca zgwałciła w innym mieście, jeszcze zanim objęła stanowisko dyrektorki szkoły. Ofiary nigdy się nie ujawniły.
(Associated Press)






