Badania naukowe dowodzą, że przedstawiciele obu płci w różny sposób używają języka
Podczas gdy kobiety wolą rozmawiać o uczuciach, mężczyźni skupiają się raczej na faktach.
Panie dyskutują o związkach międzyludzkich, częściej używają takich słów, jak "mama"''', "cieszę się" czy "ja". Panowie rozprawiają o wykonywanych zajęciach i preferują wyrazy: "komputer", "hipoteka" i "benzyna". Z równą częstotliwością obie płcie rozmawiają natomiast o seksie.
To tylko niektóre wyniki ambitnego projektu badawczego, który ma na celu sprawdzenie, w jakim stopniu język kobiet różni się od języka mężczyzn. Pierwsze wnioski zostaną wkrótce opublikowane w lingwistycznym czasopiśmie "Discourse Processes". Obalają one niektóre z dawnych przekonań i potwierdzają inne (to prawda, że mężczyźni więcej przeklinają). Wykazały też interesujące różnice między przedstawicielami obu płci: panowie częściej używają przeczeń i słów o negatywnym zabarwieniu emocjonalnym, a także długich wyrazów.
– Wszyscy ludzie, zarówno kobiety, jak i mężczyźni, mają potrzebę porozumiewania się. Co ciekawe, często wolą rozmawiać na nieco różne tematy – napisał w e-mailu James Pennebaker, psycholog z Uniwersytetu Stanu Teksas w Austin w USA, kierownik projektu.
Większość wykonanej dotychczas pracy polegała na przeanalizowaniu ponad 14 tysięcy plików tekstowych dostarczonych przez osiemnaście uniwersytetów z USA, Wielkiej Brytanii i Nowej Zelandii. Przeanalizowano je według płci autorów lub rozmówców. Autorkami 8 353 wypowiedzi były kobiety, a 5 970 mężczyźni. Były to próbki różnych tekstów, od zwykłych rozmów aż po utwory literackie.
Największe różnice odnotowano w nieformalnych rozmowach. Zdaniem badaczy dzieje się tak dlatego, że luźna wymiana zdań stwarza nam lepszą okazję do mówienia, co chcemy, i wyrażania tego w taki sposób, jaki nam odpowiada. W takich właśnie sytuacjach zaobserwowano, że panowie częściej stosują przeczenia, mówią w czasie teraźniejszym, używają więcej długich słów i rozmawiają o konkretnych działaniach – zwłaszcza związanych ze spędzaniem wolnego czasu – podczas gdy rozmowy kobiet krążą wokół relacji społecznych i psychologicznych.
Odnotowane różnice między płciami są statystycznie niewielkie, ale wyraźne i występują często. Choć charakterystyczne, nie odnoszą się jednak do każdego: wśród mężczyzn zdarzają się tacy, którzy wolą rozmawiać o relacjach międzyludzkich, a niektóre kobiety wolą dyskusje na tematy mniej osobiste.
Jak wyjaśnia James Pennebaker, jego projekt miał na celu "stworzenie solidnej bazy empirycznej dla badań dotyczących różnic między językiem kobiet i mężczyzn" i odrzucenie "niepopartych dowodami stereotypów".
W czasopiśmie "Science" opisano eksperyment pod kierownictwem Pennebakera, analizujące stereotyp, że one mówią więcej niż oni. Według publikowanych wielokrotnie danych, nieopartych jednak na rzetelnych badaniach naukowych, kobiety wypowiadają średnio około 20 tysięcy słów dziennie, a mężczyźni około 7 tysięcy. Tymczasem Pennebaker, który przeanalizował 396 rozmów studentów z USA i Meksyku, wykazał, że ten stereotyp jest fałszywy: zarówno kobiety, jak i mężczyźni, których rozmowy nagrywano bez ich wiedzy, wypowiadali średnio 16 tysięcy słów dziennie.
Naukowcy przyznają, że ta liczba może być różna dla innych grup, mniej rozmownych niż studenci. Dodają jednak, że podobieństwa i różnice między płciami dotyczące używania języka wydają się mieć podstawy biologiczne, nie należy się więc spodziewać, że będą inne w różnych kulturach.
– Myślę, że w Hiszpanii rezultaty byłyby takie same, jak w większości innych krajów – twierdzi Pennebaker. Pytany, czy jest możliwe, że wyniki odnotowane w środowisku anglojęzycznym mogą nie powtórzyć się w innych krajach, mówi: – Prowadziliśmy badania także w grupach mówiących po hiszpańsku i odnotowaliśmy dokładnie takie same podobieństwa i różnice.






